Czwartek 10 czerwca 2021
Wydawało mi się, że słyszę tylko głos dziecka, roześmianego. Potem rozmawiałem z bliską znajomą. Wcześniej wyłowiłem na rzeczką śpiew zimorodka. Lubię także odgłos hamujących tramwajów. Mogę długo podziwiać brzęczenie pszczół na lipach – zaraz się to zacznie. Gapię się chętnie – przez lunetę – w meandry mgławic, niby jest cicho.
Niemal codziennie rano odmawiam werset z psalmu 95 – Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego! To, co słyszę, zimorodki, roześmiane dzieci, hamujące tramwaje i stukot klawiatur przy komputerach, to wszystko jest częścią Bożego alfabetu. Uczę się Bożego języka.
Pamiętam jak otwierały się przede mną nowe światy, kiedy poznawałem i wypowiadałem pierwsze zwroty po gruzińsku czy w sorani. Głos Pana Boga jest nowym i osobnym językiem, jakąś próbą jego zapisu jest Biblia, również święte księgi innych religii.
Obyśmy dzisiaj usłyszeli głos Jego!


