Piątek 1 stycznia 2021
Na Nowy 2021 rok od narodzenia Chrystusa życzę każdemu z Was najlepszego. Najlepszego, czyli ludzi.
Najbardziej życzę Wam czterech ludzi, którzy – jak w Ewangelii (patrz dalej) – rozwalili dach i w ten sposób swojego chorego kumpla dostarczyli wprost przed Jezusa, sparaliżowany gość odzyskał zdrowie, wstał i wesoło brykał! To życzę Wam czterech ludzi!
O ludzi dziś trudno, więc jak nie trafi się Wam czworo, to życzę choćby jednego, takiego na wzór setnika z Kafarnaum, który zadbał o swojego chorego sługę i wysłał do Jezusa ludzi z prośbą o zdrowie dla niego. Życzę Wam ludzi, którzy o Was zadbają, zauważą Was i pójdą w Waszych sprawach do Jezusa. I przyjdą też do Was.
I życzę Wam odwagi rozwalania dachów, werwy i siły, aby ocalać innych, tak będziecie wierni Ewangelii. Albo chociaż żebyście biegli z trudnymi sprawami swoich bliskich do Jezusa, jak wspomniany setnik.
To życzę Wam ludzi, którzy o Was zadbają. I życzę, abyście byli ludźmi, którzy zadbają o innych!
Historia rozwalenia dachu:
Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego». (Mk 2,1- 12)


