Dwie nauki, dla mnie, płyną z dzisiejszej Ewangelii. Najpierw kontrast pomiędzy postawą Jana Chrzciciela a dzisiejszymi gwiazdami. Jan też był gwiazdą swoich czasów, ciągnęły do niego tłumy. Mógł zrobić fortunę gdyby od każdego ochrzczonego brał po parę drachm. John Lennon (ten The Beatles) ogłosił kiedyś, że jest bardziej znany niż Jezus Chrystus. A w Polsce ostatnio lider Bayer Full (niestety nie znany mi pan, chyba, że jest to Zenek Martyniuk)) wyśmiewał i próbował poniżać Kazika i Kult (znanych mi). Nawała egoizmu, nachalnie promowanego w kulturze od ponad pół wieku, rodzi co chwilę nowych Mesjaszów, w swoim mniemaniu znakomitych, najlepszych i fantastycznych. Ja staram się szukać i słuchać ludzi, którzy wskazują na kogoś poza sobą.
I druga nauka. Dzisiejszych Janów Chrzcicieli nie trzeba szukać na pustyniach. Mamy ich w swoich domach i miejscach pracy. Popatrzcie na nich i posłuchajcie. Zrobiłem sobie mały przegląd w moim środowisku i bez problemu znalazłem panie i panów, którzy swoim życiem świadczą, że Chrystus żyje i działa pośród nas. Nie wymienię ich nazwisk, bo jeszcze szajba im odbije. Nie mam jednak wątpliwości, że za ich słowami i czynami stoi Ktoś Większy. Mesjasz, Jezus Chrystus. Ten, który ponad 2000 lat temu zjednoczył się z każdym człowiekiem i codziennie działa przez ludzkie ręce, nogi, słowa, umysły i serca.
Ewangelia na dzisiaj
Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.
Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».
Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»
Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».
A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»
Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».
Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.
(J 1,6-8; 19-28)


