PRZECIWKO OGRANICZENIOM Sobota 7 listopada 2020

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach skazani będziemy na wiele ograniczeń. Dotyczy to tak ulubionych przez nasze pokolenie podróży, zakupów i wszelkich zabaw. Te ograniczenia spadają na nas z zewnątrz i odczuwamy je jako coś podejmowanego wbrew naszej woli, choć słusznego, zrozumiałego.

Ja staram się podchodzić do tego z pokorą, aktem woli akceptuję, że nie będę robił kilku rzeczy. Jednym słowem próbuję się samoograniczać, jest to bliskie wyrzeczeniu się niektórych rzeczy i zachowań. Asceza nie jest dzisiaj popularna, choć przydałaby się naszemu rozpasanemu światu.

Ograniczenia, jeśli je mądrze przyjąć, mogą zaowocować wieloma korzyściami. Prozaicznym plusem może być powrót do książek, choć wiem, że Internet i TV są ich silnym wrogiem. Innym dobrem może być odnowienie życia rodzinnego i przyjacielskiego.

 W sferze wiary namawiam do podróży do wewnątrz siebie samego. Łatwiej jest pójść pieszo na pielgrzymkę niźli przez kwadrans pobyć ze sobą samym i poszukać drogi do swojego serca i tam dotrzeć. Po co? „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.” (Mt 6,6). I jeszcze: „Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was?” (2 Kor 13,5). W nas samych jest nieskończona głębia, warta poznania i zasmakowania. Bez żadnych ograniczeń.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.