Sobota 30 września 2017 Jedna z moich znajomych, długoletnia bezdomna i alkoholiczka, wylądowała w szpitalu z rozległym ropieniem na jednym z pośladków. Konieczne było usunięcie zakażonego miejsca. Już po operacji kobieta po wielu latach poszła do spowiedzi i zdecydowała się na leczenie odwykowe. Zdobyła się także na ciekawą refleksję:
– Proszę księdza, trzeba było, żeby mi pół du .. wycięli, żebym zmądrzała i nawróciła się.
Przypomniały mi się słowa Ewangelii, gdzie Pan Jezus ostrzegał, że lepiej jest wejść do Królestwa Bożego jednookim lub jednonogim niźli trafić do piekła z dwojgiem oczu i dwoma nogami. Niewykluczone, że zasadnie możemy rozszerzyć tę prawdę również na inne parzyste części ciała, także i tę o której mówiła znajoma.

