Kazanie na Poniedziałek Wielkanocny 17 kwietnia 2017 No to mamy już drugi dzień Wielkanocny, święto naszego kiedyś z martwych powstania. Mam nadzieję, że się radujecie, a jak nie za ochoczo, to dorzucam w kwestii życia wiecznego historię szachistów.
Było ich dwóch, grali w laufry, skoczki, wieże, w hetmanów i w pionki rzecz jasna też. Złapała ich starość przy szachownicy, a mata chcieli zadawać bez końca. Uradzili, że jak jeden już w niebo wstąpi, ześle drugiemu wieść czy na pokojach świętego Piotra można partyjki rozgrywać.
Odszedł ten pierwszy i zaraz się przyśnił drugiemu. I szepce mu we śnie:
– Mam dla ciebie dwie wieści …
– Mów zaraz! – ciekawi się dawny konkurent na ziemi.
– Jedna wieść dobra, druga smutna – nadaje pierwszy.
– Dawaj tę dobrą! – niecierpliwi się drugi.
– W niebie można grać w szachy! Ile się zamarzy! – grzmi ten z wysokości.
– A zła wieść jaka? – docieka kolega z ziemskiego łez padołu – Figur nie mają?
– Mają, mają, tyle, że pierwsza partyjka jutro wieczorem … – cieszy się ten z Tamtej Strony Życia.
Nie wiemy kiedy przeniesiemy się na Tamtą Stronę. Wiemy jedno, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce ludzkie nie zdołało pojąć, jak Wielkie Rzeczy przygotował nam Bóg (1 Kor 2,9). Na pewno szczęka nam opadnie z radosnego zdziwienia. Póki co, grajmy w szachy w Lany Poniedziałek.

