Poniedziałek 4 października 2021
Odbieram telefon i słyszę jakby z katarynki, szybko, szczebiotliwie:
– Tu siostra Prudencja od Pana Jezusa Ukrytego w Najświętszym Sakramencie ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu …
Zapamiętałem tylko, że Prudencja (znaczy się ta od Opatrzności), zresztą niektóre zgromadzenia zakonne celują w dziwnie brzmiących imionach, znam jedną Kordię, jedną Gaudencję, dalej Asyzjanę, dwie Wenancje i jeszcze Audiencję. Audiencję? A nie przepraszam, na audiencji to byłem, niejednej, dwa razy nawet u papieża.
Zafrasowała mnie taka duma w głosie s. Prudencji, taka wielka powaga – „Od Pana Jezusa Ukrytego w Najświętszym Sakramencie.” Poczułem się takim małym klechą, szarym szeregowcem „od niczego” (bo do niczego, to nie).
Potem jednak mnie tknęło, stuknąłem się w czoło i odkryłem, że ho, ho, ho, ja też jestem od Pana Jezusa Ukrytego. Dzwonię zaraz do s. Prudencji i od razu anonsuję:
– Tu ks. Mietek od Pana Jezusa Ukrytego w Bezdomnych i Ubogich!
Prudencja zaniemówiła i nawet mnie ostrzegła, żebym się nie zgrywał. Ale ja się nie zgrywam, proszę siostry! Siostra ma swojego Pana Jezusa Ukrytego w Najświętszym Sakramencie, a ja swojego Ukrytego w Bezdomnych i Ubogich! I co więcej, proszę siostry, ten mój Pan Jezus to jakby bardziej rozmowny od Tego w monstrancji, ba, raz ma twarz kobiecą raz męską …
I Wy też macie Pana Jezusa Ukrytego, znam na przykład Basię od Pana Jezusa Ukrytego w jej mężu Andrzeju i babcię Bogusię, która ma swojego Pana Jezusa Ukrytego we wnuczce Klaudii. Macie, macie, i żadna Prudencja nie jest tu nad wami! I na koniec pozdrawiam wszystkie dzielne siostry ze Zgromadzenia …, e tam, ze Wszystkich Zgromadzeń, szczególnie z tych co mają za ojca św. Franciszka, bo to patron dzisiejszy.


