TRAGEDIA BEZ ŻAŁOBY

Sobota 2 października 2021

Matka, młoda dziewczyna, 26 lat, prawdopodobnie udusiła troje swoich dzieci, to było w ostatni czwartek w Lublinie, w zasadzie w centrum miasta. Niemal wszyscy, z którymi rozmawiałem, są przybici tym faktem, na razie nic nie wiemy o motywach, dziewczyna przyznała się do zbrodni.

Jednocześnie pamięć przywodzi zdarzenia sprzed prawie 20 lat z Czerniejowa, gdzie kobieta, przy zgodzie męża, zabiła pięcioro swoich dzieci, niemowląt. I jeszcze inna historia, kilka lat temu, znów w Lublinie, matka udusiła 10-letniego syna.

Nie chodzi mi o litanię okrucieństw. W smutku myślę, co robić? Modlę się za te matki. Podobnie jak we wcześniejszych wypadkach tak i dziś, nie spodziewam się wstrząsu. Nie wiem czy stać nas byłoby na żałobę, choćby jednodniową, w całym mieście. Przecież to troje obywateli Lublina, zginęli niewinnie, sam zarządziłem sobie taką żałobę w tę sobotę. Prawdopodobnie większość lublinian, zajmie się w najbliższym czasie swoimi sprawami. Dramat matki i dzieci przejdzie w stadium prokuratorskie, sądowe i medialne, już pojawiają się zarzuty wobec pomocy społecznej i policji. Tak zwana opinia publiczna musi znaleźć jakichś winnych.

Teraz jakby na inny temat kilka zdań. W tym roku uczestniczyłem w pogrzebach już kilku młodych mężczyzn, przeważnie bezdomnych lub ze skraju bezdomności, znałem ich, Czarek, Piotr, Krzysiek, Maciek, ostatnio znowu Piotr, rzadziej młode kobiety, choćby Małgosia, ledwo przekroczyła trzydziestkę. Zabija ich F-16, tani techniczny spirytus przemycany z Ukrainy, pół litra kosztuje najwyżej 9 złotych. F-16, bo daje odrzutowego kopa, jak w myśliwcach. Rozmawiałem z ważnymi policjantami – „Jak jest popyt, będzie i podaż, choćbyśmy zamurowali granicę.”

Przyznam się, że przypadku każdej śmierci osób bezdomnych, które znałem, czuje się przynajmniej trochę winny i stawiam sobie pytanie – czy zrobiłem wszystko, aby im pomóc?

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.