Kazanie na 19 Niedzielę Zwykłą 8 sierpnia 2021
Pisanie o życiu wiecznym w piękną i słoneczną niedzielę nie trafia pewnie na owocny grunt. A słowa typu – „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” – brzmią jak opowieść dla mrówek o drapaczach chmur.
Lubię twarde fakty i dlatego wierzę, że przyjmując komunię świętą, zwykły chleb, zbliżam się do życia wiecznego. Nie skakałbym jednak z czwartego piętra na ziemię, gdyby ktoś oferował mi za to wieczne życie. Kocham komunię świętą, prosty, materialny, zbożowy powiedziałbym znak. Wierzę w Tego, który Siebie w tym znaku pomieścił.
Tak, życie wieczne to prosta wiara i zwykły chleb.
Ewangelia
Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: «Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił». I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem».
Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.
Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».
(J 6,41 – 51)


