I Wigilia tuż tuż. Boże Narodzenie to bardziej święto nasze niż Pana Jezusa. I dobrze, że tak jest. Bo Boże Narodzenie, zjednoczenie Chrystusa z każdym z nas, to awans człowieka na możliwie najwyższy poziom. I zmiana naszego statusu – już nie jesteśmy poddanymi Pana Boga ale Jego córkami i synami. Jako Jego dzieci stajemy się także dziedzicami tego, co On ma najcenniejszego. Kto chce więcej o tym posłuchać zapraszam tutaj, ale uwaga – to prawie 55 minut!
Jutro opublikuję tutaj opowieść o Bożym Narodzeniu z wszami, gnidami, świerzbem, robakami zjadającymi nogi i myszoskoczkiem w śmietniku. Oczywiście, zaręczam, że żadne z tych stworzeń nie wskoczy z ekranu do Waszych wysprzątanych pokoi.

