No i za dwa tygodnie siostry i bracia nadejdą Święta. Będzie Wigilia a potem dwa dni wolne, nawet trzy po kolei. W pewnym sensie nasze Święta są utrwaloną społeczną grą. W myśl przyjętych reguł, wiemy, co i kiedy trzeba zrobić, spełnia się zasada – „Ma być jak jest, bo jest jak ma być”. I nie jest łatwo przedrzeć się do Pana Jezusa.
W istocie Boże Narodzenie rozegra się – lub nie – w naszych sercach, nic ważnego na pewno nie wydarzy się przy stołach wigilijnych, no chyba, że karp zaśpiewa kolędę. Czy uda się nam oderwać od choinek, prezentów i wielkiego świątecznego żarcia?
Sam wiem, jak trudno jest schodzić do tego prawdziwego Betlejem, jakim jest moje serce. Jeżeli mi się to udaje, to wtedy spotkanego tam Pana Jezusa zaniosę i na Wigilię, kolędy nabiorą sensu, życzenia będą prawdziwe. Boże Narodzenie będzie, nie tylko Święta.
A jakby ktoś jeszcze chciał zrobić Boże Narodzenie dla więźniów to może zrobić to tutaj
Tu sprzedaję okręt:

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu
ul. Gospodarcza 2
20-217 Lublin
PL 64 1240 1503 1111 0000 1753 2101
tytułem: darowizna na cele statutowe – pomoc więźniom
Ewentualnie można coś ofiarować naszym bezdomnym:
A tu jest zbiórka ciepłej męskiej odzieży:

