I NIERZĄDNICE I WIĘŹNIOWIE W NIEBIE Poniedziałek 28 września 2020

Z więzienia dostaję różne listy, najczęściej dołączone są do nich talony na ubrania lub artykuły higieniczne, prośby o znaczki z kopertami i o paczki żywnościowe.

Ostatnia prośba była jednak inna. Przemek poszedł do więzienia po raz drugi. Ma dopiero 28 lat, ostatnie kilka spędził właśnie za kratkami. Wcześniej przebywał w ośrodku wychowawczym, a jeszcze wcześniej w domu dziecka. Nie zna rodziców, nic o nich nie wie, tak samo o rodzeństwie. Poznałem go pod dworcem kolejowym, na prymitywnym legowisku pod gołym niebem, w miesiąc po zakończeniu kary. Udało się dać mu dach nad głową, skończył nawet kurs zawodowy i zaczął staż. Nie nauczył się jednak jeszcze, że nie wolno bezkarnie kogoś bić. Przez to znowu znalazł się w areszcie, czeka na rozprawę i wyrok, grozi mu od 2 do 12 lat, zapewne sędzia wymierzy coś pośrodku, sześć, daj Boże pięć lat.

Już z aresztu Przemek przysłał list z prośbą. Z prośbą o Biblię. Wie, że będzie miał dużo czasu na lekturę. Ma zamiar przeczytać całe Pismo Święte, od deski do deski. Nie wiem czy mu się to uda. I nie o to chodzi.

Przemek nie stracił nadziei, Chrystus zaprosił go na tę drogę przez chęć poznania Biblii. Wystarczy, że przeczyta jeden wers, ten z wczorajszej Ewangelii – że nierządnice, więźniowie i celnicy wejdą do Królestwa Bożego. Wejdą, bo chcieli się nawrócić. Czemu Przemek prosi o Biblię? Usłyszał wezwanie do nawrócenia. I odpowiedział na nie.

Historia Przemka może wydać się banalna. Dla mnie jest ogromną radością, bo przecież chłopak ucieszył całe niebo, gdzie fetują jego nawrócenie. Zgodnie z prawdą, że tam jest większa radość z jednego nawróconego niźli z 99 porządnych. Dzielę się z wami tą radością, prawdziwą radością nieba.  

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.