ECHO SAMOTNOŚĆI

Wtorek 12 września 2017 Mały Książę daremnie prosił skały, żeby były jego przyjaciółmi. „Jestem samotny!” – wykrzyknął. Odpowiedziało mu jednak i to trzykrotnie tylko echo: „Jestem samotny … Jestem samotny … Jestem samotny …” (rodz. XIX).

Dziś to echo, po 74 latach od pierwszego wydania książki (i 70 od pierwszego polskiego), rozlega się w setkach milionów odgłosów. Najwięcej o samotności mają do powiedzenia klawiatury smartfonów i laptopów oraz ich monitory. Współczesne środki łączności (Internety, komórki) stały się narzędziami oddalenia. Wraz z tym zamiera umiejętność rozmowy i to w dwójnasób. Najpierw, spotykam coraz więcej takich ludzi, zaburza się zdolność do wyrażania myśli i uczuć, a przecież najgłębszych ludzkich doświadczeń nie da się wyrazić emotikonami. Po drugie, gorzej jest ze zdolnością słuchania i rozumienia, wielu ludziom trudno jest utrzymać skupienie i uwagę na słowach rozmówcy.

Apel, który po raz kolejny tutaj wpisuję, jest prosty. Trzeba się częściej spotykać, twarzą w twarz. Więcej i dłużej rozmawiać, sięgając do głębi umysłów, serc i dusz. Uważniej i mocniej słuchać. Wieczory coraz wcześniejsze i dłuższe, herbat pod dostatkiem, czas sprzyja możliwości dobrych spotkań.

Oczywiście, pozostaje jeszcze sprawa odejścia od naszych ukochanych środków oddalenia. Dlatego już kończę, żebyście mogli się szybko umówić.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.