Wtorek 19 kwietnia 2016 Na końcu niemal każdej modlitwy dorzucamy Amen. Na zasadzie: „Uff! Dobrze, że już zmówione!” Zmówione, zaliczone, odfajkowane.
W rzeczywistości mówiąc Amen deklarujemy – „Tak, zgadzam się, biorę się do roboty!” W Ojcze Nasz słyszymy o odpuszczaniu naszym winowajcom, potem dokładamy Amen. Wiadomo, co mamy zrobić.
Z Ewangelii jasno wynika, że największa jest miłość. Amen. Wiadomo, co mamy zrobić.

