KTO NAS ULECZY Z RAN

Piątek 8 kwietnia 2016 Po powstaniu z martwych Jezus pokazuje swoim uczniom ręce, nogi i bok, pokazuje im miejsca poranione (np. Łk 24, 26-43). Ale te rany już nie bolą, są uleczone, przemienione, uzdrowione.

Mamy i my rany, po chorobach (goją się szybko), po odejściach ludzi, zdradach, plotkach, załamaniach, krachach i depresjach (goją się długo). Taka jest prawda o życiu, że ranimy sami siebie, ranią nas inni i złe zdarzenia. Nigdzie Bóg nie obiecał, że życie jest fajne i bezbolesne, nie mówi, że nic nam się nie stanie. Przechodzimy przez życie poranieni, skaleczeni i skrzywdzeni. W tym podobni jesteśmy do Chrystusa.

To połowa prawdy o naszych ranach (sami zresztą też bywamy sprawcami). Druga jest radosna i mocna. Zmartwychwstały Chrystus niesie uzdrowienie naszych ran. Dobrze ujął to prorok Jeremiasz: „Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach” i jeszcze „Przywrócę ci zdrowie i z ran ciebie uleczę” (rozdz. 30).

Nie bójcie i nie wstydźcie się swoich ran, rany miał i Chrystus. Nasze rany są przepustką do życia wiecznego. Ludzie, którzy prawdziwie żyją odnoszą też prawdziwe rany, ale te rany budzą czułość samego Boga. On przywróci nam zdrowie i z ran uleczy.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.