Niedziela 8 listopada 2015
Pewna zasada życiowa mówi: wszystko albo nic. W niektórych sytuacjach życiowych jest zbawienna. Napina naszą energię, centrum naszej osoby i wszelką moc serca.
Dla zwolenników cnoty umiaru, zasada powyższa (oddana w polskim porzekadle: wóz albo przewóz), wydaje się karkołomnym ryzykanctwem.
Dla ludzi pragnących głębokiego nawrócenia i istotnej zmiany w życiu, jest jedyną szansą.
Umiar i harmonia nie są jednak najważniejszymi cnotami ludzkimi i chrześcijańskimi. Przeciwnie, Ewangelia zaleca chyba jakąś dysharmonię, jakiś nadmiar i nawet rozrzutność – wielkoduszność, przebaczenie bez miary (77 razy).
Uboga wdowa wrzuca dwa pieniążki do skarbony. Żadna to roztropność czy umiar. Raczej beztroska i ryzyko. Jednak słyszy pochwałę.
Tak zwane dobre rady, mądrości życiowe, lekcje doświadczenia i wskazówki roztropnych, zdecydowanie rozmijają się z wartością jaką jest sens życia czy służba dobru. W tych kwestiach trzeba stawiać, niekiedy natychmiast i wszystko, na jedną kartę. To dobra podpowiedź, zwłaszcza gdy stawką jest miłość.


11 responses to POUCZENIA UBOGICH WDÓW