Kazanie na 4 Niedzielę Wielkiego Postu
15 marca 2015
Łaską jesteście zbawieni, przypomina św. Paweł pierwszym wierzącym z Efezu. Chyba nie dowierzali, bo dwa zdania dalej powtarza: Łaską jesteście zbawieni przez wiarę. I wyjaśnia: a to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
Mamy nieustannie pokusę, aby zrobić interes z Bogiem. Chodzi nam o zbawienie i życie wieczne, które On ma. Jak je zdobyć? W ramach transakcji musimy mieć zasługę. Próbujemy kupić zbawienie modlitwami, wierząc, że one się Bogu podobają. Dokładamy do tego serie dobrych uczynków i staranie o przyzwoite życie. Czy to wystarczy? Z chęcią przyjęlibyśmy jakiś taryfikator, w którym jasno widniałoby ile i jakich modlitw oraz dobrych uczynków należy odmówić i zrobić, aby transakcja była pewna. Takie rozumienie może doprowadzić do religijnej nerwicy, ciągłego mnożenia modlitw i szaleństwa dobroczynności.
W czasach kiedy nic nie ma za darmo i lekceważenia miłości (bezinteresowny dar z siebie), zbawienie z łaski jest podejrzane. Dumni ze swoich możliwości czujemy się upokorzeni, że proponuje się nam coś „z łaski”. Chcielibyśmy się chlubić dobrymi uczynkami, zarobić, zasłużyć na zbawienie – a tu słyszymy: to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
Nie mamy żadnego daru, aby wymienić go z Bogiem na zbawienie, żadnego uczynku, który by je gwarantował. Darmo, z łaski, otrzymujemy zbawienie. W to trzeba tylko – i aż! – uwierzyć. To przekazuje Jezus Nikodemowi: każdy, kto wierzy, ma życie wieczne.
W zbawieniu za darmo, z łaski, kryje się tajemnica miłości Boga (który, jak przypomina św. Paweł „bogaty jest w miłosierdzie”). Kto uwierzy, będzie zbawiony. Będzie zbawiony i tryśnie też miłością, czystą, bezinteresowną – o czym więcej mówię w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl („Kazania nowe”).
LITURGIA SŁOWA
(J 3,14-21)
Jezus powiedział do Nikodema: A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.
(2 Krn 36,14-16.19-23)
Wszyscy naczelnicy Judy, kapłani i lud, mnożyli nieprawości, naśladując wszelkie obrzydliwości narodów pogańskich i bezczeszcząc świątynię, którą Pan poświęcił w Jerozolimie. Pan, Bóg ich ojców, bez wytchnienia wysłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków, aż wzmógł się gniew Pana na swój naród do tego stopnia, iż nie było już ocalenia. Spalili też Chaldejczycy świątynię Bożą i zburzyli mury Jerozolimy, wszystkie jej pałace spalili ogniem i wzięli się do niszczenia wszystkich kosztownych sprzętów. Ocalałą spod miecza resztę król uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów, aż do nadejścia panowania perskiego. I tak się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez usta Jeremiasza: Dokąd kraj nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat. Aby się spełniło słowo Pańskie, z ust Jeremiasza, pobudził Pan ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak iż obwieścił on również na piśmie w całym państwie swoim, co następuje: Tak mówi Cyrus, król perski: Wszystkie państwa ziemi dał mi Pan, Bóg niebios. I On mi rozkazał zbudować Mu dom w Jerozolimie, w Judzie. Jeśli z całego ludu Jego jest między wami jeszcze ktoś, to niech Bóg jego będzie z nim, a niech idzie!
(Ps 137,1-6)
REFREN: Kościele święty, nie zapomnę ciebie.
Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy i płakali
wspominając Syjon.
Na topolach tamtej krainy
zawiesiliśmy nasze harfy.
Bo ci, którzy nas uprowadzili,
żądali od nas pieśni.
Nasi gnębiciele żądali pieśni radosnej:
„Zaśpiewajcie nam którąś z pieśni syjońskich”.
Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech uschnie moja prawica.
Niech mi język przyschnie do gardła,
jeśli nie będę o tobie pamiętał,
jeśli nie wyniosę Jeruzalem
ponad wszystką swą radość.
(Ef 2,4-10)
Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni. Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.
(J 3,16)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał Syna swego Jednorodzonego, każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.


9 responses to CO I ILE ZA ZBAWIENIE?