Wtorek 24 lutego 2015
Może trzyletnia dziewczynka spacerowała z tatusiem po parku. Widziałem jak mała co rusz śmigała w innym kierunku i odkrywała parkowe cuda. Zatrzymała się przy kretowisku i wykrzyknęła:
– Tatusiu! Zobacz, jakie ładne! Pan Bóg zrobił?
Tatuś, raczej nieskory do debat teologicznych, bez entuzjazmu spojrzał na kupę ziemi i zabrał pociechę dalej. Wiem, że zachwytu dziewczynki wcale nie podzielają właściciele działek i ogrodów, zwalczający czarne podziemne stwory. Ale…!
Dzieci są zdolne jeszcze podziwiać zwykłe piękno, które Pan Bóg pozostawił jako ślad swojej obecności i miłości. Nie tylko kretowiska, ale i bobrze żeremia, jamy lisów i gniazda szerszeni. Nie mówiąc już o twarzach i uśmiechach ludzi.


11 responses to MISTYCZKA NA KRETOWISKU