Żegnamy lato. Jest rzeczywiście jakiś smutek w festiwalu opadających liści, rudziejących traw, skróconych wędrówek słońca i pustoszejących pól.
Ktoś powie – ale przecież wrzosowiska w obłędnych kolorach, mgła nad horyzontem i bladość niezwykła księżyca.
Po prawdzie, tylko dzięki miłości każda pora roku jest piękna. Daje smak Boga, siłę do pracy i twórczości, objawia to, co trwałe mimo przemijania, rozpala myśl i wyobraźnię.
Kto kocha, widzi sens na każdym kroku.

