No to mamy Wielki Post! Schodźmy na psy, siostry i bracia! Niedawno pod Lublinem jakiś szaleniec powiesił na drzewie psa. Nie potępiajcie go od razu, inny szaleniec, Adolf Hitler zgładził dziesiątki milionów ludzi.
Za to Marcin, początkujący dyplomata uratował osieroconego psa z Kaukazu, przewiózł do Polski i pies jest szczęśliwy. Ja zaprzyjaźniłem się kilak tygodni temu z Ulką. To suka, labrador, ma dopiero pół roku (na zdjęciu). Jest drogocenna, bo kosztowała prawie 20 tysięcy złotych. Ulka jest genialna, bo ratuje życie Arturowi, a Artur jest dzieckiem autystycznym. Ataki tej choroby powodują, że chłopak wykonuje nieprzewidziane ruchy, grożące wypadkiem lub śmiercią. Kiedy tylko Artur dostaje drgawek lub padaczki, Ulka wciska jedną łapą przycisk w urządzeniu przymocowanym do drugiej łapy. Robi się alarm i ludzie przybiegają z pomocą Arturowi, a Ulka dostaje plasterek polędwicy.
W ewangelicznej opowieści Łazarz leżał pod bramą pałacu bogacza. Ludzie mijali go i mieli go w nosie, o ile nie gdzie indziej. No ale były psy, przychodziły i lizały owrzodzone rany. Łatwiej mu się umierało przy tych kundlach. Co było dalej, jak ktoś zapomniał, to cytuję dalej za św. Łukaszem.
Boże, daj mi tę łaskę, żebym zszedł na psy, żebym miał dar taki jak Ulka albo kundle spod pałacu.
Żył pewien człowiek bogaty,
który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami
ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł
także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani,
pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego
łonie. I zawołał: “Ojcze
Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca
umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym
płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: “Wspomnij,
synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz
on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego
między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do
was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. Tamten rzekł: “Proszę cię więc, ojcze, poślij go
do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich
przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: “Mają Mojżesza i Proroków,
niechże ich słuchają!” “Nie,
ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich,
to się nawrócą”. Odpowiedział
mu: “Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych
powstał, nie uwierzą”». (Łk 16,19 – 31)
Zdjęcie Ulki – Tomek Doliński


