Czternaście lat temu zmarł ks. Jan Twardowski, ten od „śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”. I od tego pięknego wiersza:
najpierw nie chcieli uwierzyć
więc mówili do siebie
że ich miłość za wielka
nieobjęta jak liście
za wysokie za bliskie
potem że to nieprawda
przecież tak jest ze wszystkim
lecz Ty co znasz ptaki po kolei
i buki złote
wiesz że jeśli miłość to tak jak wieczność
bez przed i potem


