Wczoraj pisałem, abyśmy nie zapomnieli o tym, że w Świętach Bożego Narodzenia chodzi o Pana Jezusa. Na pewno czytając ten wpis, czuliście, że prezenty, choinki, kolędy i smakowite dania nie mogą przesłonić Pana Jezusa.

Od ponad 50 lat, Boże Narodzenie w Polsce jest nazywane „najważniejszymi świętami rodzinnymi”. Boże Narodzenie nie jest „świętem rodziny”, jest Bożym Narodzeniem. Mało kto pamięta, więc przypomnę, że wczasach ostrej indoktrynacji ateistycznej (lata 60 –te XX wieku), zastąpiono Boże Narodzenie hasłem „Święta rodzinne”, w tej frazie nie pojawiał się już „Bóg”.
Boże Narodzenie jest jednak świętem narodzenia Pana Jezusa. Raz jeszcze o tym przypominam, sobie i Wam. A z tego wynika wszystko inne. O czym napiszę w następnych dniach.

