Nawracajcie się, wzywa Chrystus w Ewangelii. Nawracajcie się, a nie „nawróćcie się”. Wiem po sobie, że jednorazowy akt nie wystarcza. Tę Ewangelię czytam ja, czytają inni duchowni, biskupi, kardynałowie i papież. Czytają ją – lub słuchają jej – wszyscy uznający się za chrześcijan, czytacie wy.
Staram się śledzić wydarzenia i komentarze pojawiające się w ostatnich dniach, związane z przypadkami pedofilii w Kościele. Doceniam wszelkie działania państwa i Kościoła hierarchicznego w celu zapobieżenia podobnym historiom w przyszłości, trzeba będzie zrobić jeszcze bardzo dużo.
Mam także ogromną nadzieję, że ta sytuacja stanie się mocnym impulsem do nawracania się dla nas księży oraz całej hierarchii i dla wszystkich wierzących. Żadne regulacje prawne nie uzdrowią ludzkich serc. Dlatego Chrystus w swoim nauczaniu nie postulował jakichś określonych rozwiązań prawnych, ale stawiał na przemianę serc przez ciągłe nawracanie się.
Nawracajcie się. Na prawdę, na dobro, na miłosierdzie, na miłość. Do Chrystusa.

