Środa 12 kwietnia 2017 Zdrada jest czasem chwilą uczuć, których nie sposób powstrzymać. Czasem pcha do niej alkohol w nadmiarze albo marihuana. Może i kasa, 30 srebrników to też pieniądz. Jest też tysiąc innych powodów zdrady.
Najczęściej jednak zdrada rodzi się z braku miłości. Nie z braku miłości do Boga. I nie z braku miłości do ludzi. Zdrada rodzi się z braku miłości do siebie samego. Wiemy, że mamy miłować Boga, bliźnich i samego siebie. Nie pokochamy jednak ani Boga ani innych, póki nie pokochamy samych siebie. No ale ciągle jesteśmy za grubi, chrapiemy kiedy nie trzeba, spóźniamy się na ważne spotkania i nigdy nie zdobędziemy korony Miss Świata. Jak tu siebie polubić?
Zdrada jest dowodem na to, że jednak na coś nas stać. Judasz jest patronem wszystkich tych, którzy siebie nie kochają i coś tam przez zdrady małe i wielkie udowadniają. To tak po ludzku, bo z perspektywy Pana Boga – mam nadzieję, że się nie mylę – liczy się tylko miłość.
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?» A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: «Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?»
On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: „Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”». Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda».
Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?»
On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził».
Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: «Czyżbym ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak, ty». (Mt 26, 14 – 25)

