JAK DIABEŁ PALI NASZĄ WOLNOŚĆ

Kazanie na 1 Niedzielę Wielkiego Postu 5 marca 2017 Zawsze warto troszczyć się o swoją wolność, Wielki Post tylko przypomina, że trzeba o nią walczyć i że szatan wciąż sprytnie (i skutecznie) knuje, jak ją nam odebrać. Dlaczego tak zależy mu na odebraniu wolności? Wolność upodabnia nas do Boga, bez niej jesteśmy lichymi patyczkami rzuconymi na rwącą rzekę, kto wie (czort wie) gdzie bystry nurt nas poniesie.

Nie lubimy wolności, ona kosztuje. Jesteśmy w tym podobni Izraelitom, którzy klęli Mojżesza. Wyprowadził ich na wolność (z Egiptu) ale po drodze nie mieli ulubionych supermarketów z ulubioną cebulą, czosnkiem, melonami, rybami, porami i ogórkami (pełny asortyment – Lb 11, 1 – 15). Pal diabli (tak, diabli palą!) wolność, chcemy czosnku i ryb! Żeby nie ględzili i nie szemrali dostali mannę i przepiórki, jakoś zniosły to ich rozwydrzone podniebienia.

Nie lubimy wolności, łatwo i tanio ją sprzedajemy. Za dwieście złotych podwyżki przy przeniesieniu się z ciekawej pracy do nudnej. Dla poprawy samopoczucia nazwiemy to awansem. Hm, awans, czy gość, który zbiera puszki i zjada jeden posiłek dziennie, awansuje, kiedy idzie do więzienia, gdzie ma trzy posiłki dziennie i nie musi przeglądać kilku śmietników od czwartej rano?  Za co drugim awansem stoi diabeł, my zadowoleni, on zwycięzca.

Jak kochać wolność, kiedy ona nakazuje mniej pracować a więcej bawić się z dziećmi? Jak kochać wolność, kiedy ona każe wyłączyć komputer i nagadać się ze starą matką, która po raz setny opowiada jak się onegdaj robiło masło w konwi ze śmietaną?

Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Tak powiedział Pan Jezus. Ale to było dawno temu. Dawno, dawno ale prawda. Prawda, która może nas wyzwolić.

LITURGIA SŁOWA

 

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód.

Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem».

Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”».

Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».

Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».

Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu. (Mt 4,1 -11).

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.