Poniedziałek 6 lutego 2017 W czasach komuny w dawnym Związku Radzieckim tuż przed świętowaniem kolejnych rocznic wybuchu Rewolucji Październikowej w latach 60-tych i 70-tych ub. wieku z aptek masowo znikały krople walerianowe i waleriana w tabletkach. Działo się tak m.in. w dawnym Leningradzie (Petersburg), Moskwie, Mińsku, Kijowie, Wilnie czy Rydze. Wykupowanie waleriany było dziełem ówczesnej opozycji.
Każdego 7 listopada (czyli w rocznicę Rewolucji – Październikowej wg kalendarza juliańskiego, a Listopadowej wg gregoriańskiego) odbywały się niemal we wszystkich miastach imperium huczne pochody, a liczne delegacje składały wieńce i wiązanki przy pomnikach Wodza Rewolucji, Włodzimierza Iljicza Uljanowa, znanego bardziej jako Lenin. Podczas ceremonii spotykała ich często niemiła niespodzianka – pomniki były wręcz oblepione przez koty, które obsikiwały monumenty z każdej strony, miauczały głośno i wycierały się o kamienne posągi. Na nic zdawały się próby ich odganiania, bo czym prędzej wracały do Leninów.
Co się działo? Ludzie opozycji, szczerze niechętni ideologii komunizmu i kultowi Lenina w nocy przed 7 listopada z bezpiecznej odległości ostrzeliwali walerianą za pomocą proc pomniki Wodza. A co robi kot, gdy poczuje zapach waleriany, a właściwie jej istotnego składnika, czyli kozłka lekarskiego? Dostaje szału, jest w stanie ekstazy i amoku, wpada w oszołomienie, przy okazji obficie sikając i robiąc co rusz kupę. Nic sobie nie robi z przeganiania, jest w transie. Potrafi wyczuć walerianę z dużej odległości i nic go nie powstrzyma od wdychania jej aromatu i tarzania się w jej oparach.
Temu, kto pierwszy wpadł na pomysł wykorzystania waleriany do walki z komuną, należy się pomnik, hm, no może jednak nie pomnik … Dla wyjaśnienia, naukowego, dodam, że kozłek lekarski, główny składnik waleriany, zawiera olejki eteryczne, które przypominają kotom zapach hormonów płciowych kotek w rui.
- Historię tę poznałem dzięki rozmowie z jednym z dawnych mieszkańców Związku Radzieckiego.
I mały appendix. A propos pomników. Wiecie o czym najbardziej marzy każdy pomnik? Żeby złapać gołębia i raz w życiu zrobić mu to, co gołąb zwykle robi siadając na pomniku. Co?

