ANTIOCHIA P. I INNE LEKARSTWA ALTERNATYWNE

Piątek 3 lutego 2017 Ciągle coś nas boli, łamie lub doskwiera. Latamy do aptek, męczymy też ten nasz niewydolny  NFZ, a przecież można prościej i skuteczniej.

Przy okazji wspomnienia św. Błażeja (dzisiaj), przypomnę wam Czternastu Świętych Wspomożycieli, jednym z nich jest wszak Błażej. To święci, którzy skutecznie działają na rzecz naszego zdrowia, słowem taka kościelna medycyna alternatywna.

Błażej odpowiada w tej ekipie za gardło i chroni przed nagłą śmiercią. Od nagłej śmierci chroni także św. Krzysztof (opiekę nad kierowcami przyznano mu dopiero w XX wieku), a św. Barbara wspomaga w utrapieniach oraz w godzinie śmierci. Z kolei św. Katarzyna z Aleksandrii sprawuje pieczę nad gardłem i głową jednocześnie. Jerzego dawniej wzywali rycerze, teraz sojusznika mogą w nim widzieć miłośnicy kotów, psów, papug i rybek akwariowych, ponieważ chroni od chorób właśnie zwierzęta. Rycerzy ongiś miał w opiece także św. Eustachy, przy okazji zajmując się ludźmi w potrzebie wszelkiej.

Św. Achacy (nie zmyślam – żył w IV wieku; można dać to imię synkowi, będzie jedyny taki na całym osiedlu!) jest ogólnie patronem wszystkich chorujących. Św. Pantaleon (relikwie m.in. w Madrycie i Lyonie) broni przed chorobami gwałtownymi, św. Erazm wyzwala z dolegliwości brzucha, św. Dionizy (pierwszy biskup Paryża) niesie ulgę w bólach głowy, nieoficjalnie mówi się, że daje sobie radę z objawami przedawkowania nadsekwańskich win…). Św. Idzi (z pochodzenia Grek, ale działał jako mnich nad Rodanem) przychodzi z pomocą tym, którzy mają problemy ze spowiedzią, św. Wit dotkniętym epilepsją a św. Cyriak, rzymianin – opętanym. No to mamy Trzynastu.

Czternastą z panteonu Świętych Wspomożycieli jest św. Małgorzata z Antiochii Pizydyjskiej, niosąca ulgę w bólach porodowych. Skoro już jesteśmy przy starożytnej Pizydii, górskiej prowincji w dawnym Cesarstwie Rzymskim a obecnie w środkowo – południowej Turcji, muszę zrobić przypis osobisto – historyczny.

Prawie 20 lat temu odprawiam razem z trzema innymi kapłanami Pasterkę, młodzież obstawia liturgię słowa, czyli czytania i psalm. Do drugiego czytania podchodzi Marcin wówczas maturzysta a dziś ojciec piątki wspaniałych dzieci i zaczyna – „Czytanie z Dziejów Apostolskich. Gdy Paweł przybył do Antiochii Pi …”. Przerwał na chwilę, odwrócił się do nas i nieco speszony zapytał półgłosem: „Naprawdę Pizydyjskiej?”. A my, już znacznie głośniej i zgodnie potwierdziliśmy: „Pizydyjskiej”. Marcin nabrał powietrza i już patrząc na wypełniony kościół dokończył: „Do Antiochii Pizydyjskiej …” Na co jakieś 500 ludzi – nie wiadomo czemu – głośno ryknęło śmiechem i to wcale nie stłumionym tylko rzęsistym i perlistym. Antiochia Pizydyjska na wesołość jest dobra, co wiem z doświadczenia. Bo w ogóle śmiech to zdrowie i tym kończę zachętę do uprawiania alternatywnej medycyny kościelnej.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.