COKOLWIEK JEST MIŁOŚCIĄ

Poniedziałek 30 stycznia 2017 Trzech żołnierzy ukraińskich zginęło wczoraj pod Donieckiem. Gdzie ten Donieck? I dlaczego tam zginęli? Trochę jest tak, jak w tym kawale o złotej rybce i intelektualiście, który ją złowił. Mędrzec prosi najpierw o pokój w Donbasie, później o zahamowanie zbrodni Boko Haram w Nigerii, rybka się krzywi, człek w końcu zabiega o spokój w polskim sejmie. A rybka, zdrowo wkurzona, mówi: „Pokaż mi na mapie, gdzie jest ten Donbas albo Lagos …”

Świat, niestety, kończy się nam na własnym domu, osiedlu, mieście lub kraju. Mało czytamy, myślenie jest rzadkim komfortem, na który pozwalamy sobie przy prorokowaniu zdarzeń w następnym odcinku ulubionego serialu.

Styczeń się kończy, zaraz luty. Może ta nadchodząca wiosna obudzi nasze serca. I weźmiemy w nie tych żołnierzy ukraińskich, dzieci porywane w Nigerii przez Boko Haram. Albo jakąś sierotę adoptujemy. Albo cokolwiek innego, co jest miłością. Miłością ale czynem, dziełem, faktem.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.