MIEĆ CZY BYĆ
Codziennie modlimy się, żeby Bóg zbawił nas od złego („ale nas zbaw ode złego”, w Ojcze Nasz). Diabeł wie, że niewiele wskóra wabiąc nas prostym złem. Nikogo nie zabijemy i nie okradniemy.
Nurzamy się jednak w pustych gadkach, w bezsensownym wymienianiu starych rzeczy na nowe (ale niekoniecznie lepsze), w oglądaniu bzdurnych memów i zbieraniu punktów promocyjnych przy zakupach.
Prosty wybór, między „być” a „mieć”, to wybór między Bogiem, który Jest a diabłem, który chce coraz więcej mieć.

