A ZA WROGÓW MODLITWA

Wtorek 14 lipca 2016 Deszcz, choć mało go ostatnio we wschodniej Polsce, spada na głowy dobrych i złych, tak samo słońce nie omija oprychów i doskonałych. Tak to Pan Bóg urządził.

Łatwo jest się modlić za ukochanych, bliskich, miłych ludzi. Ale za tych, co nas oplotkowują, szkalują, za tych, co nas wygryźli z pracy, oszukali, odbili żonę? Któregoś razu do zakrystii przyszła pani z prośbą, aby odprawić mszę świętą o karę Bożą dla sąsiada. Zmroziło mnie, zapytałem skąd taki pomysł. Okazało się, że sąsiad spił jej syna i za pół ceny kupił od niego samochód, a po trzeźwemu nie chciał słyszeć o dopłacie. Zaproponowałem, że mogę odprawić mszę świętą o nawrócenie sąsiada, o opamiętanie lub o cnotę sprawiedliwości. Pani popukała się w czoło i zapowiedziała, że pójdzie gdzie indziej.

Trudno przychodzi nam modlić się za naszych nieprzyjaciół, za tych, którzy skrzywdzili nas lub naszych bliskich. Dlatego Chrystus wzywając nas do takiej modlitwy, dodaje: abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie. Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie.

Modlitwa za wrogów – a ma ich każdy z nas – jest dziełem Bożym, po ludzku rodzi się w nas chęć odwetu i wyrównania rachunków. Modlitwa za wrogów jest dziełem Boga, próbą naśladowania Chrystusa konającego na krzyżu – Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią.  Teoretycznie to akceptujemy. Praktycznie, spróbujcie choć po jednej zdrowaśce odmówić za każdego kto was skrzywdził. Wiem, że to niełatwe.

Niełatwo będzie też nam Polakom za miesiąc, kiedy szeroko wspominana będzie „krwawa niedziela”, czyli początek rzezi wołyńskiej z 11 lipca 1943 r., która pochłonęła życie kilkudziesięciu tysięcy Polaków zabitych przez oddziały UPA i dołączających się do nich zwykłych Ukraińców. Na październik zapowiadana jest premiera filmu „Wołyń” (reż. Wojciech Smarzowski), nota bene w lwiej części kręconego na Lubelszczyźnie. Trochę widziałem, więcej słyszałem, ale emocje antyukraińskie pójdą mocno w górę. Niełatwo będzie o życzliwe i ciepłe uczucia wobec naszych wschodnich sąsiadów, od których doświadczyliśmy wtedy wielkiej krzywdy. Zresztą wiele krzywd poczynionych na Ukraińcach mamy także i my na swoim narodowym koncie.

Modlitwa za tych, którzy nas skrzywdzili, jest Bożym dziełem. Takiego dzieła potrzeba nam w życiu osobistym i narodowym.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 

A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski». (Mt 5, 43 – 48)

 

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.