JANIE LUB MARIO ALBO PÓŁ ROKU ZA NAMI

Wtorek 30 czerwca 2015

To mamy pół roku za sobą. Niby miary nic nie znaczą, jednak mamy jeszcze drugie pół, żeby przed Sylwestrem zaliczyć ten rok do udanych. Grunt to dobry plan. Nie traćcie czasu.

Pierwszą połowę zamknę nieco żartobliwie. Mojemu koledze, dziś już poważnemu proboszczowi, zdarzyła się w młodości śmieszna wpadka. Jako diakon jeszcze po raz pierwszy w życiu chrzcił dziecko. Był bardzo zestresowany. Trzymał już  w ręku naczynie z wodą, aby polać głowę niemowlaka, ministrant podsunął mu przed oczy kartkę z przykładową formułką, na której zapisane było: „Janie lub Mario ja ciebie chrzczę …”

I tenże wówczas diakon wyrzekł nad niemowlęciem płci żeńskiej:

– Janie lub Mario, ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego …

Rodzice zamierzali nadać córeczce imię Krystyna, ale wyszło jak wyszło.

Jak najmniej pomyłek na nowe półrocze życzę, chyba, że zabawnych.

Itinerarium

18 responses to JANIE LUB MARIO ALBO PÓŁ ROKU ZA NAMI


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.