Poniedziałek 9 czerwca 2014
Drugi dzień Zielonych Świątek to w kalendarzu święto Najświętszej Marii Panny, Matki Kościoła. W języku teologicznym Maryja jest wzorem dla każdego, kto chce być włączony w Kościół, wzorem pod trzema względami: wiary, miłości i zjednoczenia z Chrystusem. To znaczy, że Kościół jest wszędzie tam (albo Kościołem jest każdy), gdzie ktoś wzorując się na Marii próbuje jak Ona bezgranicznie wierzyć Bogu, szczerze kochać ludzi i Boga oraz być najmocniej złączonym z Chrystusem. I to w zasadzie jest istota naszej przynależności do Kościoła.
Jeszcze kilka zdań o samym Kościele. Dziś jest on be i fe. Litanie błędów, grzechów, wpadek, hipokryzji, zła i występków Kościoła (tzn. duchowieństwa) mnożone są niemal codziennie, przyznaję, że niekiedy mają uzasadnienie. Proporcje jednak dawno zostały zgubione, taka teraz moda, żeby na Kościół pluć, narzekać i biadolić. Sam jestem trochę w trudnej sytuacji, bo jestem duchownym. Jeśli jednak patrzę na Kościół od strony jego dziecka, czyli jednego z milionów członków, myślę o Nim jako o Matce.
I co w związku z tym? O Matce nie można mówić źle, tym bardziej na Nią pluć. Matce należy się szacunek, nawet jak w starości coś zapomina, przekręca i myli. Dała nam przecież wszystko, przykazania, żeby nie kraść, nie kłamać ale przede wszystkim zachętę do wielkiej miłości. Za to Jej dziękuję i za to Ją kocham. I nie przestanę.
Liturgia słowa
Czytanie z Dziejów Apostolskich. Gdy Jezus został wzięty do nieba, Apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i Jego braćmi.
Słowa Ewangelii według św. Jana. Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: “Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: “Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.


11 responses to MOJĄ MATKĘ KOŚCIÓŁ KOCHAĆ NIE PRZESTANĘ