GIVE ME SOME MONEY

Kazanie na 4 niedzielę Wielkanocną 11 maja 2014

Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie. Tak, ja też wierzę w Jego prowadzenie, bliskość i doskonałe „zaopatrzenie”, niczego mi nie brakuje. Czemu jednak wielu wierzących, przynajmniej z deklaracji, odczuwa braki i niedosyty, a Bóg wydaje im się odległy i nie dbający o nich?

Doświadczenie pasienia owiec mam znikome, większe z dzieciństwa przy krowach. Ale i bez tego, czy widzieliście kiedykolwiek, żeby pasterz pchał w owcze pyski trawę, zmuszał je do jedzenia? Albo żeby wlewał w krowie gardła ożywczą wodę? Nie, rola pasterza polega na doprowadzeniu owiec czy krów na dobre pastwiska lub do czystych wodopojów, ale resztę muszą już zrobić same!

W przypadku bardzo wielu katolików (w Polsce chyba miażdżącej większości) często występuje zjawisko głębokiej inercji. Znajomy opowiadał historię z mszy świętej dla małej wspólnoty, w czasie której uczestnicy zostali zaproszeni, aby sami przyjęli komunię świętą, pod dwoma postaciami (tak jest na przykład w neokatechumenacie). Kilka osób odmówiło i czekało, aż komunia zostanie im podana. Tę mszę koncelebrował także pewien ksiądz z Ameryki i na koniec zapytał polskich kolegów:

 

– Czy oni się bali, czy też są tak leniwi?

 

Zapewne odpowiedź jest bardziej skomplikowana, ale dobrze obrazuje naszą ospałość. Większość Polaków deklaruje miłość do Pana Boga, ale 9 na 10 (optymistycznie) przeczytało Pismo Święte Nowego Testamentu (o Starym zapomnijmy). Deklarujemy, że znamy Biblię, ponieważ słyszymy ją w czasie mszy świętej. To tak jak w żartobliwej opowieści o Polaku jadącym do pracy w Londynie, zapytanym przez kolegę o znajomość angielskiego:

 

– Tak, znam wszystkie potrzebne zwroty. „I’m hungry! Give me some money!”

 

Idę o zakład, że 999 na 1000 Polaków nie przeczytało ani jednej encykliki czy adhortacji św. Jana Pawła II, co wcale nie przeszkadza nam wyznawać wielkiej miłości do naszego papieża. Pewna młoda dama nadąsała się na mnie, kiedy jej wytknąłem, że pojechała na beatyfikację i kanonizację naszego Papieża, ale nie tknęła ani jednej encykliki. No po co męczyć głowę, turystyka religijna wystarczy.

My, owieczki, mamy wspaniałe Zielone Pastwiska i Orzeźwiające Wody, Pismo Święte, Eucharystię, dzieła Jana Pawła II, i czekamy aż ktoś nam je wepcha w serca i dusze. Zdechniemy z głodu i pragnienia. Jeżeli sami nie weźmiemy.

 

 

Kazanie dźwiękowe: www.itinerarium.pl

 

Liturgia słowa

 

 

(Dz 2,14a.36-41)
Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem. Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: Cóż mamy czynić, bracia? – zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz. W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia! Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem: nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem:
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moja pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(1 P 2,20b-25)
To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

(J 10,14)
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają.

(J 10,1-10)
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości.

 

Itinerarium

17 responses to GIVE ME SOME MONEY


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.