Och, znowu się nasłucham, jakie to media są złe i ile chaosu wprowadzają. Jątrzą, kłamią, służą określonym siłom, manipulują. Znowu, bo przede mną kolejna konferencja medioznawcza, czyli sąd nad mediami.
Lekko być sędzią. Szczególnie, jeśli media zna się głównie z teorii.
A co mówić o Kościele? Przecież media przy Kościele to mały pryszcz. A ile jątrzenia, kłamstwa, służenia określonym siłom, manipulacji.
Powiecie: lekko być sędzią, szczególnie, jeśli coś się zna głównie z teorii.
Owszem, lekko. Tylko waga, że tak powiem, nie ta.
I dlatego o mediach mówią wszyscy, a o Kościele jednostki. Niestety.
Jan Pleszczyński
PS. Pewna nadzwyczaj wytrwała czytelniczka napisała, że kruchty są coraz mniej zrozumiałe i czasem nie wiadomo, o co mi chodzi. Pewnie tak, na starość dziwaczeję. Ale czy ta kruchta też jest niejasna? Mam wyjaśnić? Potrafię, naprawdę. Tylko jakoś mi głupio.

