W ostatnim tygodniu umarli dwaj moi znajomi. Nie byli młodzi, ale też jeszcze nie jakieś kompletne dziadki. Kilka lat starsi ode mnie.
Czytam właśnie o nich wspomnienia. Żadne tam laurki wypełnione funkcjami i zaszczytami. Żadnych ważnych funkcji nie pełnili, ani orderów nie mieli.
Wspomnienia z suchymi faktami z ich życia. Bezprzymiotnikowe.
Okazuje się, że można.
Jan Pleszczyński

