Poniedziałek 30 kwietnia 2018 Właśnie mija jedna trzecia roku, nie wiadomo kiedy ten czas minął. O planach, podejmowanych na początku roku już nie pamiętamy. Wydaje się – piękna złuda – że jedynie liczy się to ile zjemy z grilla i wypijemy piwa do końca tego tygodnia.
Do końca roku mamy jeszcze wystarczająco dużo czasu, żeby nadrobić plany styczniowe i wystarczająco dużo, żeby wymyślić nowe, które uczynią ten rok bardzo szczęśliwym. Kto tam postanowił nauczyć się chińskiego, zdąży jeszcze z alfabetem arabskim. Greka przy nich to pikuś!
Najważniejsze, żeby nie porzucić miłości, nie odłożyć jej na jesień czy przyszły rok. Od z martwych wstania Jezusa i nadziei na nasze, miłość jest mocna i prawdziwa. To na zakończenie trzeciej części Roku Pańskiego 2018 przypominam.

