Środa 5 lipca 2017 Mamy ładny jubileusz. Siedemdziesiąt lat temu, w roku 1947, ukazało się pierwsze polskie tłumaczenie „Małego Księcia” (Antoin de Saint – Exupery), cztery lata wcześniej powstał francuski oryginał. Wszyscy pewnie dobrze kojarzycie smutne ale trafne proroctwo Księcia: „Ponieważ nie ma sklepu z przyjaciółmi, ludzie nie mają przyjaciół.” Diagnozę małego monarchy należałoby dzisiaj uzupełnić o kilka innych braków.
Ponieważ nie ma sklepu z prawdą, ludzie kłamią, wymyślają fake – newsy, plotkują i gadają głupoty.
Ponieważ nie ma sklepu z mądrością, czytamy portale internetowe, wisimy godzinami na słuchawkach smartfonów i rajcują nas kolorowe reklamy.
Ponieważ nie ma sklepu z czułością, kręci nas liczba „polubień” (lajków) i adrenalina z energizerów.
Nie pomyślcie, że jestem stetryczałym marudą, który widzi wszystko czarno. Czytam „Małego Księcia” od lat i wiem, że „dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…” (sekret Księcia). Wiem też, dzięki Niemu, że „dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem.” Mam także przekonanie, że „gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.” I oczywiście, prawda z rzędu Grand Prix – „Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.”

