Kazanie na 12 Niedzielę Zwykłą 25 czerwca 2017 Nie bójcie się ludzi. Skąd taka rada Pana Jezusa? Nikogo się przecież nie boimy, możemy podać długą listę historii, w których pokazaliśmy, że jesteśmy chojrakami. Skoczymy na bungie z wysokości, pojedziemy 200 km na godzinę na wąskiej drodze. Za 1500 dolarów (niedrogo) możemy zafundować sobie „Asad Tours”, czyli pięciodniową wycieczkę do Syrii (gdzie dyktatorem jest Asad) i posłuchać z bliska dźwięków karabinów maszynowych, a przez lornetkę pooglądać naloty bombowców, szczęściarzom może trafić się nawet popis snajpera zdejmującego celnym strzałem przeciwnika. Jesteśmy chojrakami, nie boimy się.
Mylimy odwagę z adrenaliną, może nawet ucieczki w dziwactwa mają zabić w nas prawdziwe lęki. Myślę, że dzisiaj życie bardzo wielu ludzi, chrześcijan także, reżyserowane jest przez strach. Z polskiej perspektywy strachem ogarniętych jest 70% moich rodaków, deklarujących sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców nad Wisłą (choć jak dotąd żaden z nich nie okazał się terrorystą, a jeśli nawet mógłby nim być, to rozpoznałyby go odpowiednie służby, co zresztą jest ich obowiązkiem).
Strach powoduje, że co roku w czasie urlopowym wielu starszych ludzi oddawanych jest do szpitali czy domów opieki. Strach? Jest strach, że nie damy sobie rady z matką, którą trzeba podcierać kilka razy dziennie czy ojcem w kółko powtarzającym historie z młodości wskutek demencji. Strach – zdziwicie się – sprawia, że większość młodych ludzi paraduje w porozdzieranych dżinsach (co jest absurdem), strach, że nie jest się w kursie mody. Strach sprawia, że robimy rzeczy, których nie lubimy (praca, nudne studia), bo jakbyśmy zaczęli być sobą, dużo stracilibyśmy – pieniędzy, sympatii znajomych, poklasku rodziny.
Strach reżyseruje życie wielu z nas. Stąd rada Pana Jezusa – „Nie bójcie się ludzi”. Nie bójcie się ludzi, w pierwszym rzędzie, nie bójcie się samych siebie, swoich marzeń, najgłębszych pragnień, nie bójcie się miłości.
Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie». Mt 10, 26 -33

