ZE ŚLEPYM I ŁOTREM MI PO DRODZE

Kazanie na 24 niedzielę zwykłą 13 września 2015

Dosyć dużo przeczytałem o Jezusie, sporo o Nim słuchałem na wykładach, sympozjach. Napisałem również sam wiele zdań o Nim i wygłosiłem setki kazań o Nim. Codziennie wypowiadam Jego Imię w moich modlitwach. Często ludzie chwalą Jego Imię na mój widok -„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!” – co zwykle trochę mnie peszy, ponieważ znam wielu ludzi, którzy nie noszą sutann i habitów, a zrobili dużo więcej dla Niego niż ja (choć też się staram).

To kim jest dla mnie Jezus? Nie będę się chwalił ile razy przeczytałem to, co On powiedział i zrobił, ani tym co o Nim napisali teologowie przez ostatnie 2000 lat, a co przeczytałem.

Odnajduję się przy Nim najbardziej na podobieństwo dwóch bohaterów, opisanych w Ewangelii. Najpierw jest to niewidomy żebrak pod Jerychem, który woła:

„Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Ci, co szli na przedzie nastawali na niego, żeby umilkł, lecz on jeszcze głośniej wołał: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”

Wiem, kim jestem i jaki jestem i mam nadzieję, że Jezus słyszy moje wołanie, tak jak usłyszał wołanie anonimowego niewidomego żebraka pod Jerychem. To dotyczy mojego życia tutaj.

I druga sytuacja, o czym pisałem kilka razy tutaj, to wołanie Dobrego Łotra (nadano mu później imię Dyzma i nawet kanonizowano):

„Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swojego Królestwa”. Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Zupełnie świadomie obrałem sobie Dobrego Łotra za patrona  (nie zdołam chyba tylko dogonić go pod względem „złoczyństwa”, choć jeszcze pewnie parę lat życia przede mną …). Ta sytuacja odsyła mnie do życia wiecznego, które nie zależy ode mnie. Od Niego, a ja mogę tylko o nie prosić. Mam nadzieję, że się uda.

Liturgia Słowa

   
 

 

Słowa Ewangelii według św. Marka. Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: “Za kogo uważają Mnie ludzie?”

Oni Mu odpowiedzieli: “Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”.

On ich zapytał: “A wy za kogo Mnie uważacie?”

Odpowiedział Mu Piotr: “Ty jesteś Mesjaszem”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili.

I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa.

Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: “Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: “Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, ten je zachowa”.  Mk 8, 27 – 35

 

 

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie! Oto Pan Bóg mnie wspomaga! Któż mnie potępi?

Iz 50, 5-9a

 

 

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

 

Miłuję Pana, albowiem usłyszał *

głos mego błagania,

bo skłonił ku mnie swe ucho *

w dniu, w którym wołałem.

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

 

Oplotły mnie więzy śmierci, †

dosięgły mnie pęta otchłani, *

ogarnął mnie strach i udręka.

Ale wezwałem imienia Pana: *

“O Panie, ratuj me życie!”

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

 

Pan jest łaskawy i sprawiedliwy, *

Bóg nasz jest miłosierny.

Pan strzeże ludzi prostego serca: *

byłem w niewoli, a On mnie wybawił.

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

 

Uchronił bowiem moją duszę od śmierci, *

oczy moje od łez, nogi od upadku.

Będę chodził w obecności Pana *

w krainie żyjących.

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

 

 

Czytanie z Listu św. Jakuba Apostoła. Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy sama wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: “Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta”, a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała, to na co się to przyda?

Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: “Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki”. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz, lecz także i złe duchy wierzą i drżą.

 

 

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie daj, Boże, bym się miał chlubić z czego innego,

jak tylko z Krzyża Chrystusa,

dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie,

a ja dla świata.

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

 

Itinerarium

14 responses to ZE ŚLEPYM I ŁOTREM MI PO DRODZE


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.