Lekcja matematyki

To był rok 1973. Byłem w pierwszej klasie liceum i miałem świetnego, młodego matematyka. Bardzo wymagającego, gnębił nas okrutnie – ale chyba wszyscy z nas go uwielbiali. Czwórkę na świadectwie do dziś uważam za jeden z największych swoich sukcesów życiowych.

To była wiosna. Tego dnia mieliśmy chyba tylko cztery godziny, matematyka była ostatnia. Zajęcia kończyły się wcześnie, koło południa. Pod sam koniec lekcji prof. Janusz Klimaszewski powiedział: Zdążycie jeszcze pójść do „Wyzwolenia” na „Kabaret”. To piękny film o miłości, ale może zobaczycie w nim coś więcej.

Poszliśmy prawie całą klasą. I wszyscy zobaczyliśmy coś więcej.

Dzisiaj nie ma już kina „Wyzwolenie”. Zresztą słowo wyzwolenie jest passé. Ale w kinach, które są, też nie grają „Kabaretu”. Ten film także jest passé.

Gdybyście jednak gdzieś się na niego natknęli – obejrzyjcie. Może coś zobaczycie.

 

Jan Pleszczyński – „Spoza kruchty”

Spoza kruchty , , , , , ,

Comments are closed.