Exultet
Exultet
I to te właśnie słowa towarzyszyły tegorocznej Wielkiej Nocy. “Na całej ziemi” Żadnych duchowych fajerwerków, czy metafizycznych uniesień. Pozostały “gołe święta”. Obdarte ze wszelkiej polskie tradycji i zwyczajów. I cieszę się, ponieważ nie pozostaje wtedy nic innego jak tylko próbować przeżyć same Swięta, a nie to co się dookoła dzieje (co jest potrzebne i dobre, ale czasem może zakrywa prawdziwy przekaz świętowania). Więc były to “gołe święta”. Dobre święta.







Kilka historii i sytuacji z minionych Swiąt na stronie – Gdzie odległość nie ma znaczenia.
Zapraszam. Myślę, że w nich zawarte jest to co dane mi było doświadczyć w te święta tutaj.

