BRISBANE

Piątek 14 stycznia 2011

Słuchałem relacji korespondentki z Brisbane, w Australii, gdzie daje się we znaki katastrofalna powódź, najgorsza od ponad 50 lat. W okolicach tego dużego miasta zginęło już kilkadziesiąt osób, straty sięgają kilku miliardów dolarów, ludzie ewakuują się w bardziej bezpieczne rejony.

Australia to bogaty kraj i ma już przygotowaną kosztowną operację usuwania skutków „biblijnej” powodzi (tak ją nazwano). Specjalistyczne jednostki mają nawet wyłapywać zdezorientowane rekiny i krokodyle, które na fali wielkiej wody zapędziły się na ląd, przypominający tymczasowo ocean.

Na zakończenie dziennikarka podziękowała za możliwość wypowiedzi (na antenie polskiego radia):

– Dziękuję wszystkim państwu, którzy chcą słuchać o naszej tragedii.

Nie na darmo więc słucham radia. Dla mieszkańców dalekiego Brisbane nic więcej chyba nie mogę zrobić. Słuchanie jest czasem jedyną dostępną formą solidarności.

Itinerarium , , , , ,

Comments are closed.