OD PODUSZEK POLSKA

Kazanie na Święto Niepodległości
Czwartek 11 listopada 2010

Kilka kalendarzy z Ojcem Świętym (naszym) i z Matką Bożą. I takie z kartkami do zrywania. Linijka o długości 50 centymetrów. Tania herbata ekspresowa, parę główek czosnku, zupki grochowe z grzankami, zapalniczki z zaworkiem, proszek do prania, pilnik do paznokci.

Dziś, na samą rocznicę odzyskania niepodległości, znów o Polsce, trochę inaczej. Polska ma różne ważne oblicza.

Herbata i zapalniczki nie są jednak najważniejsze. Nici i skóra to podstawa. Kilka szpulek mocnych czarnych nici. Poza czarnymi, nici zielone, białe, czerwone, brązowe i w ogóle kolorowe. Skóra miękka, może być w kawałkach, derma albo skaj. Też najlepiej w różnych kolorach. Tasiemka, z której robi się frędzle. Zamki błyskawiczne, sprzedawane na metry i kilkanaście suwaków. Igły, cieńsze i grubsze, z trójkątnym ostrzem i igły pospolite, do zwykłego szycia. Skóra, frędzle i nici służą do robienia poduszek. Wsuwa się w nie gąbkę i można – jak czytam w liście – używać w samochodzie na fotelu kierowcy.

Poduszki mam dwie, dotarły z jednego z więzień. Lista zapotrzebowań, z której kilka pozycji wyżej przepisałem, była dołączona do poduszek. Przysłał to wszystko Rysiek. Pozostaje mu jeszcze ponad rok do odsiedzenia, za sprawy błahe raczej. Na końcu listu jest zapewnienie o modlitwie i prośba o wzajemność w tej sprawie. Rysiek – i chyba inni też – robi te poduszki za kratami, potem rozsyła, do mnie trafiają od czasu do czasu.

Ryśkowi nikt nie podał ręki ani w czasie głupiej młodości ani potem, gdy kolejno umierali: matka, ojczym i ojciec. Wódka, długi, rozróby, jeden wyrok, nie spłacone rzeczy, drugie i trzecie więzienie. Teraz czeka na wolność i na rentę, chociaż jeszcze jest w tzw. sile wieku. I z nadzieją robi poduszki z kolorowych kawałków skóry albo dermy.

Rozumiem i staram się kochać tę Polskę, której na czas nikt nie podał ręki. Wierzę, że ma jeszcze szansę. Polska, którą warto odwiedzać w więzieniach („Bo byłem w więzieniu …”), bezdomna Polska, której warto w zimniejsze wieczory dać kanapkę i gorącą herbatę. Polska, która nie zanuci „My, pierwsza brygada …” , pomyli się przy pierwszej zwrotce hymnu i nie odróżnia czy czerwony kolor jest na górze czy na dole flagi narodowej. Polska z bardzo ważnym obliczem.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.