Polityka, telewizja, podwyżka cen za prąd, lepsze drogi. I Bóg.
Kłótnie rodzinne, ostre słowa, czułe przebaczenia, pojednawcze gesty. I Bóg.
Euforia po zwycięstwie naszych, dobijanie sfrustrowanych wrogów, szaliki wiwatujące na cześć triumfatorów. I Bóg.
To nie jest jakiś „strumień świadomości”, ale pytanie o to, co najważniejsze. Z czym być może się mijamy. Bo trzeba pooglądać telewizję, pogodzić się w domu, i pokibicować naszym.
Wszystko to napełnia się pięknem i sensem, jeżeli Bóg. Jeżeli Bóg jest, a my z Nim. Iluzją jest dosięganie Pana Boga „tam”, prawdą jest spotykanie Go „tu”. Może wiara to codzienne, trudne, ale piękne przedzieranie się do obecności Tajemnicy w naszych zwykłych sprawach, błahych, prozaicznych, dolegliwych.
I Bóg. Tylko tutaj. Nigdzie indziej. I teraz. I teraz? I tu? Tylko teraz i tutaj. Taka jest tajemnica.

