KWESTIA JAJ NA WIELKANOC

Dosyć zabawne jest opowiadanie o uzdrawiającej mocy miedzi, w kształcie węża. Zresztą i dziś nie brak przekonania, że – dla przykładu – woda z Lourdes jest bardziej cudowna niż ta z Lichenia, lub na odwrót.

Chcielibyśmy mieć jakieś fetysz, cokolwiek, co można dotknąć, poczuć, zobaczyć, zjeść albo wypić, coś, co jest znane, bliskie, a byłoby wszechmocne i najlepiej proste w obsłudze.

Czytając dzisiaj apologię Jezusa, mam wrażenie, że próbuje wymknąć się prostej kwalifikacji. Współcześni Mu, mieli wiele planów – mógłby stanąć na czele zwycięskiej armii pokonującej Rzymian, mógłby wyprowadzić naród na lidera Bliskiego Wschodu. Miał w końcu tak wiele atutów – cuda, uzdrowienia, zdolność przekonywania tłumów.

Jezus odsłania tajemnicę swojego życia, że jest Boży, że jest blisko Boga, że w końcu – co już będzie nie do wytrzymania – jest synem samego Boga. Jeszcze raz dochodzi do zderzenia dwóch wizji – z jednej strony chęć trzymania Boga w pewnym wygodnym obrazie (zakreślanie Mu granic – kim i jak może być, kim zaś nie, co Mu wypada, a co nie), z drugiej zachęta Jezusa by przekroczyć granicę wyobraźni i przyjąć Jego, jako syna Boga.

Przywiązujemy się do naszej wizji Boga, którą gotowiśmy ocalić kosztem nawet samego Boga, jeśli okazałoby się, że nie ma wiele wspólnego z naszą wizją. W zasadzie nasze wizje uniemożliwiają Mu objawienie się, przedstawienie i udzielenie nam.

Może najbardziej w tej końcówce Postu potrzeba nam chwil ciszy i samotności, aby usłyszeć co i jak chce mówić do nas Bóg, jaki jest, Kim jest, jak się może udzielić. Żeby na Wielkanoc mieć Żywego Boga, nie tylko kolorowe jajka.

LITURGIA SŁOWA

(Lb 21,4-9)
Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

(Ps 102,2-3.16-21)
REFREN: Wysłuchaj, Panie, mojego wołania

Panie, Wysłuchaj modlitwę moją,
a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza
w dniu mego utrapienia.

Nakłoń ku mnie Twego ucha,
w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

Poganie będą się bali imienia Pana,
a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
bo Pan odbuduje Syjon
i ukaże się w swym majestacie,
przychyli się ku modlitwie opuszczonych
i nie odrzuci ich modłów.

Należy to spisać dla przyszłych pokoleń,
lud, który się narodzi, niech ujrzy chwałę Pana,
Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku,
popatrzył z nieba na ziemię,
aby usłyszeć jęki uwięzionych,
aby skazanych na śmierć uwolnić.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus; każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki

(J 8,21-30)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.