NIEPRZYTOMNOŚĆ

kazanie na Święto Chrztu Pańskiego
niedziela 11 stycznia AD 2009

Pewnie większość z nas została ochrzczona, z wodą, świecą, białą szatą i wszystkim innym. Czy coś się zmieniło w nas wskutek tego?

Oczywiście nie zamierzam tu przedstawiać „katechezy chrzcielnej”, takie były niezwykle popularne w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, kiedy chrzest był sprawą wyboru, zwykle dorosłego człowieka.

Czytając scenę chrztu Jezusa warto zwrócić uwagę na ontologię zdarzenia. Chrzest objawia kim jest Jezus, odsłania prawdę o Nim – ewangelista wprowadza obraz Ojca, który z otwartego nieba informuje: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. Ta informacja jest skierowana – to zastanawiające – do samego Jezusa („Tyś jest”…), jakby jej celem było upewnienie Jezusa, odnośnie Jego istoty jak i misji. Tak, jesteś moim synem, umiłowanym! To w Tobie mam upodobanie.

Nawet nie wiemy czy ktoś poza Jezusem ten głos słyszał – zupełnie inna sprawa to sam zapis w Ewangelii, skąd się tam wziął.

Nasz chrzest, w gruncie rzeczy, objawia nam kim jesteśmy a może kim być możemy. Jest trochę – jeśli się wmyślić w jego sens – takim potrząśnięciem ze strony Boga: zobacz, kim jesteś! Jest próbą wyrwania nas ze stanu nieprzytomności, w jaki się wpędzamy zjadając chleb, kierując samochodami i sypiając na obydwu bokach. Wpędzamy się w schemat, w którym zdajemy się być, sami dla siebie, sumą naszych działań, reakcji, zachowań i pełnionych funkcji.

Rzeczywiście żyjemy w półprzytomności, jeśli nie w całkowitej nieprzytomności, nie znając siebie, nie pozwalając sobie na odkrycie własnego potencjału. Nie przenosimy gór, nie wyrywamy morwy z korzeniami, rzadko uzdrawiamy (i zwykle przypadkiem, jakby się nam coś wymknęło, jakaś przypadkowa moc), chleby rozmnażamy w snach najwyżej. Wszystko z powodu stanu nieprzytomności istotowej, rozminięcia się z tym, kim jesteśmy i być możemy.

Czy się jednak obudzimy? Otrząśniemy? By żyć i czynić jak Boże dzieci, wolne, odważne, mocne (i wszechmocne), żywe, rześkie i pełne miłości?

LITURGIA SŁOWA

(Iz 42,1-4.6-7)
To mówi Pan: Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności.

(Ps 29,1-4.9-10)
REFREN: Pan ześle pokój swojemu ludowi

Oddajcie Panu, synowie Boży,
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie chwałę Jego imieniu,
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Ponad wodami głos Pański,
Pan ponad wód bezmiarem
Głos Pana potężny,
głos Pana pełen dostojeństwa.

Zagrzmiał Bóg majestatu:
a w świątyni jego wszyscy wołają: „Chwała”.
Pan zasiadł nad potopem,
Pan jako Król zasiada na wieki.

(Dz 10,34-38)
Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

(Mk 9,7)
Otwarło się niebo i zabrzmiał głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.

(Mk 1,6b-11)
Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.