Nie jestem biegły w ewangelicznych przypowieściach, ale chyba u Mateusza jest taka o belce i źdźble. Że widzimy źdźbło w oku bliźniego, ale belki we własnym to już nie dostrzegamy.
Myślę, że w ewangelicznym duchu byłaby i taka sentencja: Choć u bliźnich są belki, to jednak przede wszystkim pamiętaj o swoich źdźbłach.
Ale może się mylę. Tak jak pomyliłem się przy prorokowaniu wyniku meczu Polska – Niemcy. Napisałem w kruchcie, że będzie 0:1 albo 0:3, a prawda okazała się pośrodku. Tak to zwykle z prawdą jest, ale nie wszyscy chcą to przyjąć.

