Masz często opory przed przyjęciem Boga w swoim życiu. Pewnie dlatego, że wiąże się z tym szereg zmian.
Wolimy zatem dać Bogu miejsce w naszym życiu. To znaczy dać Mu takie miejsce, by nie zmieniał w nim niczego, czego byśmy nie chcieli. Ograniczony zasięg naszych wyobrażeń, pułap myśli i zdolność odczuwania, to wszystko sprawia, że Bóg także ma swoje miejsce. Takie jakie Mu wyznaczymy. Bezpieczne tkwienie w schematach, etykietowanie zdarzeń i zjawisk, po to, by jakoś w naszym uporządkowanym świecie nie było napięć i nieoczekiwanych turbulencji.
Bóg to tancerz samodzielny. Nie dopasuje się i nie pójdzie w tan byle jaki. To nie tak, że dajesz Mu miejsce w swoim życiu. To On chce dać ci miejsce w swoim.

