Ufaj ludziom. To brzmi jak banał. Bo przecież wiesz dobrze, że zawodzą i niektórzy obrócą się przeciwko tobie.
Tak jednak uczynił Bóg. Powierzył się ludziom, ich dłoniom i umysłom. I dobrze na tym wyszedł.
Sam siebie znasz i wiesz, że czasem zawodzisz, ranisz i siejesz pustkę. Jak zatem ufać ludziom, skoro mogą być podobni tobie? Jak zaryzykować w materii tak kruchej? Wyskoczą zaraz wszystkie strachy, lęki i obawy, że nie warto i na próżno.
A jednak w zaufaniu budują się rzeczy najważniejsze i najpiękniejsze. Mimo, że czasem okupione łzami i bólem. Zaufanie to najtrwalszy most, dzięki któremu możliwy jest świat, za którym tęsknisz.

