Popełniasz pomyłkę szukając Boga w jakimkolwiek niebie.
Bóg jest bardzo bliski. Skąpa wyobraźnia zakreśla jednak Bogu granice bliskości. Rezerwujemy Bogu miejsce poza naszym ciałem, w sferze ducha albo tak zwanej nadprzyrodzoności. A Bóg? Stał się ciałem. Co więcej, powiada – czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego? Chwalcie Boga w waszym ciele.
Może Bóg jest nam bliższy niż nasze ciało? Kiedy Jezus mówi o sobie jako o chlebie, tak jak dziś w Ewangelii, chce nam podpowiedzieć, że jest bardzo bliski. Chleb mamy w rękach, bierzemy do ust, posilamy się nim, dzielimy. To jakaś podpowiedź jak bliski jest Bóg.

